czwartek, 26 czerwca 2014

W woli wyjaśnienia ...

 ... moja mam to wspaniała kobieta, swoje życie dzieciom poświęciła. Ma ich całą czwórkę. W domu zostało jej jeszcze dwóch synów (19 i 21 lat).

Wtedy przed laty to mi się wydawało normalne, jestem dorosła, mam dziecko, mam faceta, wyprowadzam się i nie oglądam się na siebie.  Oczywiście, że bałam się potwornie, ale kto na początku się nie boi. To, że mieszkaliśmy w takich warunkach, jakich mieszkaliśmy to dlatego, że na nic innego nie było nas stać. I absolutnie nie mówię, że to czyjaś wina. A na pewno już nie mojej mamy. Nie mam do niej najmniejszych pretensji o tamten czas. Kiedy ja się wyprowadzałam, mama miała na głowie troje małych dzieci (siostra miała wtedy 5 lat, a braciszkowie byli całkiem maleńcy jeszcze) zdawałam sobie sprawę z tego, że mi nie pomoże. Musiałam liczyć na siebie i mojego męża. Teraz mogę być tylko dumna, że mimo problemów ze zdrowiem i wszystkich innych przeciwności dałam radę. Wychowałam wspaniałego chłopaka.
Tylko, że zszokowała mnie rozpacz mamy za moją siostrą. Cofnęłam się do przeszłości i zrobiło mi się przykro. 

poniedziałek, 23 czerwca 2014

"By­wają ta­kie dziw­ne chwi­le, kiedy ktoś zro­bił Ci przyk­rość, a to Ty masz poczu­cie winy... "

Dzień ojca, a ja dziś o mamie.

Bo stała się tragedia. Moja 25-letnia siostra (jest ode mnie o 15 lat młodsza) wyprowadziła się z domu do swojego chłopaka. No i mama przychodzi do mnie i rozpacza.
Ja prawie 19 lat temu też się wyprowadzałam z domu. Z malutkim dzieckiem, ledwo się poruszając, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo z kim (bo mojego obecnego męża mama nie znała, widziała go parę razy) i nikt się mną nie przejmował. Nikt za mną nie płakał. Kręgosłup mnie tak bolał, że przewracałam się na prostej drodze. Ni stąd ni zowąd traciłam władze w nogach i nikogo nie obchodziło jak sobie poradzą z maleństwem, mieszkając gdzieś w środku lasu, z dala od cywilizacji. Nikt się nie martwił jak będę nosić dziecko po skodach. Nikogo nie obchodziło, że zimą mieliśmy szron na suficie, że dziecko trafiło do szpitala z podejrzeniem jakiejś choroby płucnej, bo wilgoć dała się maleństwu mocno we znaki. Kiedy się wyprowadzałam, nikt mi nie powiedział "zawsze możesz wrócić" wiedziałam, że powrotu już nie mam.
A dziś z domu wyprowadza się moja siostra, 25-letnia, pani inżynier, niedługo będzie broniła magistra, zdrowa, do chłopaka z którym spotyka się od paru lat.

Nie wiem dlaczego mam ochotę się rozpłakać??

Kocham moją siostrzyczkę i moją mamę też bardzo kocham, a jednak mam ochotę jednej i drugiej nakopać do d***.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Tęsknicie???

Cztery lata temu postanowiłam przed sobą jakiś cel. Wtedy niemalże nie do osiągnięcia. Och jak bardzo się bałam. Cały ogrom wątpliwości miałam. Powtarzałam sobie "co tam, jak nie dam rady to zrezygnuje i tyle". Dałam radę, nawet bardzo dałam radę. Mój cel został w pełni osiągnięty.
I co teraz?? I co dalej??

PS: Jutro jeszcze tylko ostatni egzamin. Państwowy. I będę wolna jak skowronek. Jeszcze tylko chałupę ogarnę, bo ostatnio to tylko nauka i nauka  i wracam na łamy blogosfery.


wtorek, 10 czerwca 2014

Miłosna truskawka :-)

A wam z czym się kojarzy wiosna??


wtorek, 20 maja 2014

Nasza Miss :-)

Kochani mało mnie tu, a jeszcze do tego będę monotonna.
Bo chciałabym was jeszcze raz poprosić o głosy na moją Kasieńkę.


http://jedyna-taka.pl/miss,8,katarzyna-grobelna.html

 


 Wiem doskonale, ze czasy teraz trudne i nikomu się nie przelewa i każdą złotówkę się ogląda z każdej strony zanim się wyda, a te smsy to 2,46 zeta. Ale tak bardzo chciałabym pomóc jej spełnić marzenie. Znam ją kilka lat, jak się poznałyśmy nie miała jeszcze osiemnastki. Od dziecka boryka się z kalectwem i doskonale sobie radzi. Uśmiech z jej twarzy nigdy nie schodzi. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek narzekała na los. Dziś ma szansę na odrobinę prawdziwej radości, na to żeby los odrobinę wynagrodził jej te lata bolączki. O niczym nigdy bardziej nie marzyła.
 

 Z drugiej strony to bardzo wielka sprawa dla każdej kobiety na wózku. Pokazać światu, że jesteśmy kobietami. Mimo kalectwa, mimo niejednokrotnie zniekształcenia ciała, jesteśmy kobietami. Często obserwowałam wybory miss zdrowych dziewczyn. Od paru lat wybiera się mis publiczności przez semsy i naprawdę masę ludzi tam głosuje nie licząc się z kosztami. W ciągu trwania transmisji dziewczyny zbierają ogrom esmesowych głosów. I tak się zastanawiam dlaczego nam jest tak trudno teraz ludzi namówić na głosy.


  Bo co?? Bo Kasia jeździ na wózku?? Przecież jest młodą, piękną kobietą jak tamte.


Nie chcę żebyście to robili  z litości, ale z przekonania, że naprawdę pomagacie w spełnieniu marzenia. Może to nie jest apel o ratowanie życia, a może jednak trochę tak. Na pewno to jest walka, każdej z kandydatek o godność życia, o tożsamość, o pewność siebie.

 Pomóżmy jej!!!!

Wrzucam kilka migawek z jej życia ... prawa, że piękna ... proszę głosujcie ... u góry jest link.  
 


 


PS: dziękuję wszystkim z całego serducha za wszystkie oddane już głosy i z góry dziękuję tym wszystkim którzy zdecydują i teraz zagłosować.

piątek, 9 maja 2014

"Jedyna taka"

Moja koleżanka startuje do wyborów miss na wózkach organizowanych prze fundację
 http://jedyna-taka.pl/

Jest młoda, piękna i całe życie przednią. Te wybory to nie jest taki standardowy handel żywym towarem jak to jest na zwykłych wyborach. Tu przede wszystkim chodzi o to, żeby pokazać, że my kobiety na wózku też jesteśmy pięknymi, pełnowartościowymi kobietami, a jedyny minus to to że zamiast na szpilkach poruszamy się na czterech kółkach. Choć niejednokrotnie szpilki na nogach goszczą. Chodzi o to, żeby świat w końcu zrozumiał, że jesteśmy takie same, że dbamy o siebie, że mamy plany i marzenia. Nie rzadko po wybojach, a jednak ambitnie dążymy to ich spełniania.

No i właśnie Kasia teraz marzy by zostać naszą miss i potrzebuje do tego wsparcia.
Katarzyna Grobelna
 Aby oddać głos na kandydatkę nr #8

wyślij SMS na numer 72068 o treści:
TC.JEDYNA.8
Na daną kandydatkę można głosować tylko raz dziennie z jednego numeru telefonu.
Koszt wysłania SMS wynosi 2,46zł z VAT. Usługa dostępna jest w sieciach T-mobile, Plus GSM, Orange i Play. Obsługę zapewnia Dotpay.
Kontakt: fundacja@jedyna-taka.pl
Dochód z głosowania przekazany będzie na bieżące cele.

Będziemy wdzięczne za wsparcie i ewentualne przesłanie dalej :-)

http://jedyna-taka.pl/miss,8,katarzyna-grobelna.html

czwartek, 1 maja 2014

Wiosna ach to ty :-)

Kocham wiosnę ...


... kocham wiosenne słońce, wiosenny wiaterek, nawet wiosenne burze i ulewne deszcze ...

 ... ale przede wszystkim kocham kwitnącą przyrodę i zapachy ...
 ... zapach świeżej łąki, lasu, kwiatów ...

 ... dziś mały kawałek tej cudownej wiosny przyniosłam do domu ...

... pachnie obłędnie :-)

Czujecie ten zapach???