czwartek, 26 lutego 2015

Ach to życie ...

Przyszłam sobie ponarzekać ... bo gdzie jak nie tu. Choć tak naprawdę nie wiem na co.
hmmmm Nienawidzę mojego domu. Dziwnie się w nim czuję. Mówią "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej" w moim przypadku to zupełnie nie działa. A im lepiej jest mi gdzieś po za domem, tym gorzej mi się do niego wraca. Ostatnio stwierdziłam, że wszystko jest lepsze od siedzenia w domu i nawet do szkoły biegnę jakbym dostała skrzydeł. Po moich ostatnich wojażach, bujaniach w obłokach, przebywaniu wśród wspaniałych ludzi, powrót do domu był bardzo bolesny. Zawsze po powrocie do domu, po paru dniach przyzwyczajałam się do rzeczywistości i jakoś tam było. Teraz jakoś nie mogę wrócić do normy. Już marzę o wakacjach. O tym by znowu znaleźć się w lepszym świecie z dala od domu. Im dalej tym lepiej.


8 komentarzy:

  1. Ja lubię swój dom
    ale mam dużą łatwość w wyjściu z niego...

    mnie w domu najbardziej pomaga internet
    otwieram lapka I jestem daleko za domem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mi też pomaga internet :-) i wy ...

      Usuń
    2. Sie malo znamy
      ale dla mnie wyglądasz jak lux torpeda:)
      wulkan energii
      nie dziwie się, ze Ci źle w domu
      :**

      Usuń
    3. mnóstwo we mnie wariactwa, ale rzadko mam okazję wypuścić go naprawdę na wolność ... dzięki wielki "lux torpeda" to mi się podoba :-)

      Usuń
    4. pasi bardzo naszej otwartej na świat:)

      Usuń
  2. Uśmiechnij się! Świat od razu wyda się lepszy...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja się uśmiecham stale :-)

      Usuń