czwartek, 10 maja 2012

Dramat w trzech aktach …


… tak, tak dokładnie. 

Akt I
Polski i cholerny, tajemniczy klucz, o którym nie mam zielonego pojęcia. Jak miałam pod niego pisać jak ja nie wiem co to wogle jest. Najlepiej określiła to moja koleżanka z klasy „ja tam napisałam jak umiałam, a tego klucza to niech oni sobie sami szukają”. No i niech u mnie też szukają i mam cichą nadzieję, że choć jakiś malutki znajdą.

Akt II
Matematyka – zawiodłam mojego nauczyciela po całej linii. On we mnie zawsze tak wierzył i zawsze mówił „o Panią jedną to ja się nie obawiam, Pani na pewno zda maturę z matematyki”. Nie wiem jak dla kogo, ale dla mnie ta matura była bardzo trudna.

Akt III
Angielski – na wstępie dostałam stolik nr. 13, a potem jeszcze zaatakował mnie wielki, tłusty, czarny, obrzydliwy pająk. A że ja nie cierpię wszelkiego rodzaju robactwa, co ma więcej nóg niż ja, pająków w szczególności. I jak zobaczyłam, że ów brzydactwo biegnie w moją stronę myślałam, że oszaleję. Był krzyk, pisk, uciekłam na koniec sali. Kolega natychmiast się poderwał chcąc zabić potwora, ale okazało się iż jedna z pań z komisji ma coś wspólnego z biologią i nie pozwoliła go zabić. Wzięła go na jakąś kartkę i wyrzuciła za okno, ale ja już o niczym innym nie potrafiłam myśleć. Nie mogłam się skupić, rozglądałam się po sali czy nie biegnie w moją stronę jakiś przyjaciel mojego wroga. 13 i pająk, wszyscy mówią, że to tylko na szczęście.

Jak ja zdam tą maturę to cud jakiś naprawdę będzie, a ja będę fruwać pod sufit ze szczęścia. A jak nie zdam no to trudno świat się nie zawali pozostaną wspomnienia i mam nadzieję wspaniałe znajomości ze szkoły. Płakać nie będę, co jak co już dużą jestem dziewczynką i ojciec skóry nie złoi i nikt mi szlabanu nie da.
Na pocieszenie od razu po dzisiejszym angielskim poszłam do fryzjera. A co?? Zaszalałam z asymetrią i mocnym wycieniowaniem. No i chyba tak przez przypadek znalazłam w końcu cudowny zakład fryzjerski, malutki, przytulny i z przemiłymi paniami.

44 komentarze:

  1. Ja tam myślę że jak każdy maturzysta masz strach przez tą maturę i jak każdy obawiasz się że możesz nie zdać, a potem wszystko pójdzie super i zdasz. Na to liczę i za to trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj czarno to widzę, ale ja mam do tego luz ... wiem jedno, poszłam do szkoły, uczyłam się uczciwie, każdy egzamin zdałam dzięki własne ciężkiej pracy, wszystkie prace napisałam sama i nigdy wcześniej nie miałam tak pięknego świadectwa :-) ... a matura hmmm będzie co będzie

      Usuń
  2. No to nie zazdroszczę.zwłaszcza tego pająka, skoro się ich (pająków)boisz.Mam jednak nadzieję,że wszystko się dobrze skończy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co przeżyłam to moje, a to były DOBRE dwa lata mojego życia :-)

      Usuń
  3. O! Widzę, że kolejna maturzystka ;) Ja sobie rozszerzałam i na polskim się nawet nie pojawiłam. Przeraził mnie ten klucz jak cholera ;/ No, ale trzymam kciuki, aby to, co napisałaś, okazało się idealnie trafione :) A może tylko Ci się wydawało, że ta matura z matmy była trudna? Czasami tak się wydaje. O lol. No to peszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam luzik ... będzie co będzie, okaże się 29 czerwca :-) ... ja to tak trochę starsza maturzystka jestem, więc od tej mojej matury nic nie zależy i czy zdam, czy nie to nic się nie zmieni ...

      Usuń
    2. To znam sytuację :) Też to moja nie pierwsza matura. Najlepiej się tak pisze. Na pełnym luzie i w ogóle. A jeśli można się spytać, to z którego jesteś rocznika? Bo po adresie myślałam, że masz 19 lat ;]

      Usuń
    3. :-))) no właśnie ta moja 19 wszystkich zawsze myli, a teraz do tego jeszcze ta matura i wszystko się zgadza ... a to po prostu moja liczba i tyle :-))) ... mam 36 lat i maturę zdaję po raz pierwszy ... przyszedł czas, ze postanowiłam zainwestować w siebie ...

      Usuń
    4. Chyba, że na zawsze chcesz mieć te 19 lat ;D Aaa! To pierwszy raz? No cóż... kiedyś zawsze musi nadejść :)

      Usuń
    5. ależ ja się czuję, ze mam te 19 lat :-))) a co do matury to tak szczerze mówiąc nie brakowało mi jej do tej pory i nie będzie brakowało jak jej teraz nie zdam ... podobno matura to bzdura ;-)

      Usuń
    6. A ja tak trochę mniej - na jakieś 17. Matura to bzdura, ale fajnie mieć :)

      Usuń
    7. no to zrozumiałe, ze młodsza jesteś :-))) ... no fajnie było by ją mieć, ale jak nie będę miała to świat się nie zawali ...

      Usuń
  4. Matura nie jest taka straszna jak ją malują. Przeglądałam troszkę podstawowej matmy i myślę, że zdałabym, ale nie wiem na ile ;D raczej nie na tyle na ile napisałam moją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na ile napisałaś swoją ... jak dla mnie była trudna, a przynajmniej jeżeli chodzi o otwarte ...

      Usuń
    2. 88% :) No i weźmy pod uwagę to, że od roku nie mam do czynienia z taką maturalną matematyką ;p

      Usuń
    3. Tzn. teraz pewnie dlatego miałabym słabszy wynik bo nie pamiętam wielu rzeczy ;p

      Usuń
    4. pewnie tak to jest ... a co studiujesz??

      Usuń
    5. Architekturę i urbanistykę. Matma już za mną zaliczona na 4.5 ^^

      Usuń
    6. Fajny kierunek ... jeszcze dwa lata temu takie studia były celem mojego syna, ale plany się zmieniły ;-)

      Usuń
  5. MADZIU PRZEDE WSZYSTKIM POWODZENIA...DZIĘKUJĘ ZA WIZYTĘ...A CO DO INNYCH RZECZY...ROBIĘ RÓŻNOŚCI....WSZYSTKO JEST POROZRZUCANE PO CAŁYM BLOGU...TO DZIEWCZYNY CZASEM WYCHODZĄ Z INICJATYWA CZY NIE ZROBIŁABYM IM CZEGOŚ...JAK POTRAFIĘ...I MOGĘ:))..TO STARAM SIĘ COŚ WYDŁUBAĆ:))-POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę dziękować ;-) ... taka robota wymaga potwornej cierpliwości ... pamiętam jak moja mama robiła mi malutkie sweterki na drutach dla moich lalek ... wszystkie koleżanki mi zazdrościły ;-)

      Usuń
  6. I tak byłaś dzielna, ja po zobaczeniu tego pająka najpewniej bym zemdlała :D Magda, niezależnie co się stanie, zawsze będę podziwiać Cię za ambicję i chęć samorealizacji. A że będzie dobrze, nikt nie ma wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi serce waliło jak oszalałe, bardziej zdenerwowałam się pająkiem niż całą maturą ;-) ... oczywiście, ze będzie dobrze inaczej być nie może, zdam czy nie zdam nic się nie zmieni ;-)

      Usuń
    2. Ale wiesz, że to może być dobry znak dla Ciebie? Pająk, stolik trzynasty... Osobiście z racji nieco przekornej natury wszystkie znaki typu fatum staram się interpretować korzystnie :D

      Usuń
    3. Też mam przekorną naturę i też staram się to odczytywać jako szczęście :-))) zobaczymy co będzie ... teraz idę się zabawić :-)

      Usuń
    4. Myślałam, że tylko ja tak pokrętnie rozumuję, a tu miłe zaskoczenie :) Miłej zabawy, należy Ci się!

      Usuń
    5. ja kiedyś, na poprzednim blogu pisałam o życiu pod prąd i tak to trochę jest ... bo my idąc z prądem musiałybyśmy siedzieć w domu, płakać i być zgorzkniałe i nieszczęśliwe ... bo takie są stereotypy o niepełnosprawnych ...

      Usuń
  7. a na wynikach się okaże, że byłaś najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj oj na pewno nie i to nie jest kokieteria z mojej strony, na prawdę poszło mi kiepsko, tylko tak po cichutku liczę na cud i te 30% ...

      Usuń
  8. Oj, Ty fajna Babeczka jesteś!!! uśmiałam się po pachy ( sorki) czytając Twoje posty ;-)) wiem, co czujesz... mój mąż zdawał maturę w wieku 48 lat, wiem jak to przeżywał, uczył się pilnie!!! i zasłużył na sukces ;-)) wprawdzie zdarzyłą mu sie poprawka z matematyki, ( zdawał, gdy własnie pierwszy rok zaczęła być obowiązkowa) ale poprawka uratowała jego maturę. Reszta naprawdę dobrze. My "wiekowe" pokolenie jesteśmy naprawdę w tym dobrze. Ja natomiast mając 47 lat ukończyła studia filozoficzne, sześcioletnie zresztą, bo ubogaciłam sobie dodatkowo kierunek o specjalizację, chwaląc się oczywiście, ukończyłam je ze średnia chyba 4,96 - jak dobrze pamiętam, z dyplomem i nagrodą Rektora. Dlatego Kochana nie zarzekaj się, że nie pójdziesz na studia, to kolejna cudowna przygoda w życiu, nie żałuj sobie takiego doświadczenia. Czekam na kolejne wieści z "placu boju". Pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no może, może ... moja siostra ciągle mi powtarza, ze przez te trzy miesiące wolnego (czerwiec, lipiec i sierpień) zatęsknię za szkołą i zacznie mi czegoś brakować ... a po za tym nasza pani prezes szykuje nam jakieś studium, więc może tam hmmm

      Usuń
  9. ... Na pewno zdasz maturę...nie wierzę, abyś nie zdobyła tych 30%...uszka do góry i w spokoju czekaj na wyniki...wątek z pająkiem rozbawił mnie do łez...:)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja czekam w spokoju ... bardziej zestresował mnie rzeczony pająk niż cała matura ;-)

      Usuń
  10. maskakropka211 maja 2012 11:05

    Będzie dobrze! Prawie każdy po egzaminie jest przekonany, że oblał, a potem okazuje się, że całkiem nieźle poszło. Obyś mogła fruwać pod sufitem:))) Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby w tym przypadku też tak było :-)

      Usuń
  11. Madziula, trzymam kciuki.
    Pamiętam o Tobie ale miałam problemy z wejściem-jakieś psikusy czy co ? ;)) Córa ostatnio pytała się czy jeszczwe biżu robisz ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu czy ty masz dwa blogi?? Czy mi tu też się jakieś psikusy dzieją?? A biżuterię oczywiście, ze robię, to mój najlepszy sposób na odstresowanie i jak się uporam z tą maturą to planuję na tym portalu założyć bloga z biż ...

      Usuń
    2. No to czekamy na nowości :))
      p.s. bloga mam jednego

      Usuń
    3. na pewno będą tylko się ogarnę ...

      Usuń
  12. Dasz radę z tą maturą. Chociaż patrzyłam na tą matmę i szczerze - olałabym to stwierdziwszy, ze i tak nie umiem (co jest rzeczą dziwną, bo ja nie olewam, a poza tym zawsze lubiłam matmę). Jak przejdziesz przez to to już ze wszystkim dasz radę. Co jeszcze zdajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jak nie przejdę to życie się nie zawali, a ja płakać nie będę ... zawsze do przodu :-) ... a zostały mi jeszcze ustne z anglika i polskiego ...

      Usuń
  13. Pamiętaj, że jeżeli coś było trudne dla Ciebie, to dla reszty było takie samo. Na pewno wszystko zostanie rozstrzygnięte na Twoją korzyść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla nas ludzi wiekowych (mówię o ludziach z mojej klasy) wszystko było trudne, bo wszyscy mieliśmy jakąś przerwę w nauce i trudno było cały materiał od nowa ogarnąć w dwa lata i to tylko przez weekendy ... małolaci wychodzili z matur i mówili, ze łatwe ... wyniki 29 czerwca i wtedy się wszystko okaże ;-)

      Usuń