poniedziałek, 7 maja 2012

Dzień za dniem …


Rozpoczął się kolejny ciężki dla mnie tydzień. Trochę mi się marzy moja dawna nuda, ale nie zdecydowanie nie chcę wracać do tego, co było.
Poniedziałek ganianie z papierami – jak ja nie cierpię urzędów i tych wszystkich pani, co to wyglądają jak by siedziały za tymi biurkami za karę.
Wtorek matura z matmy – łatwo nie będzie.
Środa wizyta u kardiologa – ale tu to chyba nie ma się, czego obawiać, bo czekam na nią jeszcze od zeszłego roku, więc doszłam do wniosku, że jakbym miała coś poważnego z sercem to już zdążyłabym wykitować przez ten czas. Choć nie wiem czy to dobry termin na wizytę u kardiologa, między matmą a anglikiem;-)
Czwartek matura z angielskiego – wcale się nie boję, oczywiście żartuję, anglika obawiam się najbardziej, ale już za późno b cokolwiek zmienić, więc jak nie skumam, o co kaman; -) to będę strzelać na chybił – trafił.
No i piątek weekendu początek i koniec tygodnia, a zamierzam go zakończyć bólem brzucha, oczywiście ze śmiechu. Już od dawna na dnie szuflady leżą bilety na występ kabaretu Ani Mru Mru, zamierzam śmiać się do bólu i niczym nie przejmować.
A potem to już tylko weekend i pewnie będę narzekać na nudę;-) ... jak dobrze pójdzie to w niedzielę rozerwę się ruchowo.

15 komentarzy:

  1. Ależ Ci zazdroszczę tego kabaretu:) Ostatnio Arturowi mówiłam że jakoś mało widać Ani Mru Mru i aż się zastanawiałam czy oni jeszcze trzymają się razem.
    Super zakończysz tydzień. Po tych stresach maturalnych taki kabaret jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mówię, ze to idealne na rozluźnienie ... walczyłam o te bilety jak lew, mają podobno jakiś nowy program nie pokazywany nigdzie jeszcze w TV ... uwielbiam ich i nawet jakby to miały być stare numery to bym się śmiała :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. innej opcji nie biorę pod uwagę ;-)

      Usuń
  3. Dasz radę :) A z kabaretów mogę osobiście polecić jeszcze Paranienormalnych - wypadli świetnie na występie, a Ani Mru Mru mają ostatnio genialne nowe skecze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to mój mąż mówi "obcykamy jak spadnę z krzesła to znaczy że są dobrzy" uwielbiam kabarety ;-)

      Usuń
  4. Żyjesz intensywnie, a to najważniejsze :) Cały czas trzymam kciuki i jestem pewna, że będzie dobrze. Sama za współczesnymi kabaretami nie przepadam, co nie przeszkadza życzyć udanej zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż mi się wierzyć nie chce w to, ze ja kiedyś mogłam siedzieć w domu i tylko narzekać ...

      Usuń
  5. Ani Mru Mru - super :-)
    A matura - z perspektywy czasu nie wiem czemu się tak strasznie stresowałam, bo się stresowała straaasznie.
    Powodzenia!

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach ja też nie wiem czemu się stresuję ;-) jakoś to będzie ...

      Usuń
  6. Trzymałam moocno kciuki, jak poszło?

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak matma?:) czuję,że dobrze;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety matma mnie pokonała :-(

      Usuń