niedziela, 30 października 2016

Nie jestem wózkiem - jestem człowiekiem!!!!!!!!!!!

Może jestem przewrażliwiona??
Na pewno jestem przewrażliwiona!!
Ale nienawidzę, jak ktoś mówi "tu stoi wózek".
Przykład:
Kolejka do kasy, ktoś tam z tyłu "co ta kolejka tak długa?? ... odpowiedź "bo tu stoi wózek".
Albo
"Pani się tak nie pcha bo tu stoi wózek".
No szlag mnie trafia. Po pierwsze, to ja na wózku zajmuję mniej miejsca niż te wielgachne sklepowe wózki. Po drugie, cholera nie jestem wózkiem, jestem osobą-kobietą na wózku, ale do cholery nie jestem wózkiem. Fakt poruszam się za jego pomocą, ale nim nie jestem.
Takie przedmiotowe traktowanie człowieka, jest w prost nie ludzkie.
Doprowadza mnie to do szału, póki co piorunuje ludzi spojrzeniem, ale chyba zacznę się odzywać.





13 komentarzy:

  1. Zacznij się odzywać, kultury trzeba uczyć, możesz resztę kolejkowiczów okreslić mianem ciał, ciekawa jestem, czy im sie to spodoba:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciało" to tak jakoś z kostnicą mi się skojarzyło ;-)

      Usuń
  2. Zacznij - następnym razem da to innym do myślenia i od takiej osoby więcej tego nie usłyszysz. Trzeba uczulać bo ludzie nie zwracają uwagi na takie dla nich szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak do tej pory to byłam przekona, że to takie tylko ludzkie gadanie ... ale może fak trzeba zmusić ludzi do myślenia ...

      Usuń
  3. tu stoi debil!
    wrrrrr
    niech pozałuje się w dupe
    czy cos w tym guście

    no

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wyobrażacie sobie, ze takich sytuacji zadziwiająco dużo i to nie są jakieś tam odosobniane przypadki ...

      Usuń
  4. Magda, może trochę z przekory, ale chyba po raz pierwszy nie zgadzam się z tobą. Bo tak po prostu jest. Tu stoi wózek a na wózku siedzi piękna i wrażliwa kobieta. I jak by ktoś się pchał to zwyczajnie bym powiedziała tu stoi wózek, bo automatycznie powoduje to myślenie podmiotowe a nie przedmiotowe. Przynajmniej ja tak mam. Czasami łatwiej po prostu zauważyć.
    Ostatnio miałam przemiłe spotkanie z pewną poetka i pewną piosenkarką. Obie przemiła panie na wózkach i wkurza mnie, źe obie niesamowicie utalentowane obracają się w gronie niemal wyłącznie artystów niepełnosprawnych. Są np osobne festiwale piosenek dla osób niepełnosprawnych. A przepraszam czym się różni artystka na wózku od tej bez, jeśli głos jest równie piękny?! I myślę sobie, że o takie równe traktowanie trzeba walczyć, ale daruj nam ułomnym stojący wózek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dlatego na wstępie napisałam, że jestem przewrażliwiona, no i jestem i strasznie nie lubię jak ktoś tak właśnie mówi, ale każdy kto mnie zna wie, że jak zwrócę komuś uwagę, będzie to miło, żartobliwie i na pewno ten ktoś to zapamięta, ale też myślę, że mnie zrozumie i nie będzie miał mi tego za złe.
      I też nie lubię jak się świat dzieli na sprawnych i tych nie sprawnych, na białych i kolorowych itd. itp. i też doskonale sobie zdaję sprawę, że czasami się nie da tak bez całkowitych podziałów. Na przykład, żeby nie specjalne miejsca dla niepełnosprawnych na stadionach, nie było by możliwości, żebym cokolwiek zobaczyła. No cóż ...

      Usuń
  5. Następnym razem powiedz im to, Magdo. Tu jestem ja, chwilowo na wózku. Widocznie trzeba z grubej rury, bo inaczej się nie nauczą. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak z grubiej rury to raczej nie chcę, ja takie sytuację staram się traktować żartobliwie, ale tak by ludzie zapamiętali i następnym razem się zastanowili zanim coś powiedzą ... Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. A ja się bardzo cieszę, że zwracasz uwagę na takie drobiazgi, bo to znaczy, że nie masz poważniejszych problemów.
    Tak, mówię czasem "uderzyłam się wózkiem albo o wózek" bo proszę Cię, jak mam powiedzieć - uderzyłam się człowiekiem na wózku"? Magda, wiesz dobrze, że tematy niepełnosprawnych są mi bardzo bliskie ale też przeważnie traktuję ich zwyczajnie - posuń się jeśli możesz bo tarasujesz przejście, nie jesteś sama/sam, uważaj aby mi nie zrobić naleśnika ze stopy.
    Z jednej strony wózkersi oczekują równego traktowania a z drugiej czepiają się drobiazgów. Wszystkim nie dogodzisz, zawsze się ktoś poczuje urażony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, mam problemy, a to wcale nie jest taki drobiazg ...
      A uderzyłaś się przecież w wózek, a nie w człowieka ... no i ja staram się przejść nie zastawiać i nie jeździć ludziom po nogach, i naprawdę zajmuję mniej miejsca niż sklepowe wózki, które ludzie zostawiają na środku, walą mnie nimi po plecach ... no cóż, jak napisałaś wszystkim nie dogodzimy ... pozdrawiam gorąco ;-)

      Usuń