niedziela, 9 października 2016

Baba + nuda = remont.

Chyba się nudzę ;-(
Pierwszy taki wolny weekend od ... hmmm nie pamiętam od kiedy. Bez żadnych planów, wyjazdów, szkoły, nauki, imprez ... no po prostu nuda.
I włączył mi się remont.
Oj nie dobrze.
Kupiliśmy nową szafkę na buty, stara trochę się rozpadała, a po za tym buty się w niej nie mieściły. Cholera ich dwóch (bo moje buty tam nie lądują), a butów jak w wojsku. Ale ja nie o tym chciałam.
A więc kupiliśmy tą szafkę i ni jak ona nie pasuje do naszego przedpokoju. Malutki on, ale jest i podobno przedpokój to wizytówka całego domu. Hmmmm co ja miałam w głowie wymyślając ten żółty kolor, bo nie wątpliwie pomysł był mój. Moi panowie raczej korami się nie zajmują, jest to względnie obojętne, choć remont już im obojętny nie jest. Trochę wczoraj na mój pomysł się skrzywili, ale co zrobić jak się baba uprze. 

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no kurde ja też nie, ale uwielbiam tą nowość, czystość, inność po ...

      Usuń
  2. Tobie też remonty po głowie chodzą? Bo mi niestety też się załączył tryb i kombinuję co tu można zmienić, tylko pola manewru niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już plany poczyniłam i odwrotu nie ma ...

      Usuń
    2. Hehe :) I bardzo dobrze :) Czyli malowanie? Nie boisz się teraz zaczynać? Bo teraz kiepsko z wietrzeniem po malowaniu. My też mieliśmy malować ale stwierdziłam że chyba poczekamy do wiosny.

      Usuń
    3. mam bardzo malutki ten przedpokój, więc za dużo tego malowania nie będzie w weekend się uwiniemy i będzie spokój :-)

      Usuń
  3. Nie cierpię remontów, a najbardziej sprzątania po nich. Też mam "nowy" przedpokój - biały. Bo co zrobić, jak baba się uprze?
    A żółty jest super! Trochę własnego słoneczka zawsze się przyda. Szczególnie jesienią:)
    Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie cierpię, ale kiedyś trzeba ... a mój żółty jest już mocno przymrożony i jakiejś zmiany potrzebuję ...

      Usuń