środa, 1 października 2014

Matka Chrzestna :-)

Powinnam teraz skakać z radości. I gdzieś tam głęboko w sercu skaczę. Strasznie ciężko wykrzesać mi tą radość na zewnątrz.
Parę miesięcy temu moja przyjaciółka urodziła córeczkę. Bardzo długo na nią czekała. Malutka pojawiła się, kiedy już zaczęła wątpić w to, ze kiedykolwiek zostania mamą. Radości nie było końca jak się okazało, że jest w ciąży. Moja kochana przyjaciółeczka oszalała, świat po za małą nie istnieje. Doskonale ja rozumiem, jestem matką, wiem jak bardzo kocha się własne dziecko i jak dużo można dla dziecka poświęcić. Brakuje mi naszych wielogodzinnych rozmów, wariactw, babskich wieczorów. Ale cieszę się ogromnie z jej szczęścia.
Parę dni temu poprosiła mnie o zostanie matką chrzestną. Zaskoczyła mnie bardzo, bo fakt, ze nasza przyjaźń trwa ponad 20 lat, ale ma siostrę, braci, więc zupełnie się nie spodziewałam. Nie byłabym sobą, żebym się nie zaczęła zamartwiać czy podołam. Dam z siebie wszystko. I widzę w tym dla siebie światełko w tunelu.
Chciałabym w tej chwili cieszyć się bardziej.


24 komentarze:

  1. jestem okropna
    zabij
    Magda, czy Ty jesteś osobą wierzącą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego okropna?? ... kiedyś była, ale dawno temu zwątpiłam i teraz kościół odwiedzam na chrzty, komunie, śluby i tego typu imprezy ... ale dla mnie bycie matką chrzestną to coś więcej niż wiara (niestety traktuję ją jak blade tło)

      Usuń
    2. zaraz zobaczysz, dlaczego okropna

      przepraszam, ale się trochę w środku gotuję
      skoro zwątpiłąś, to jaki sens ma bycie matką chrzestną?
      z założenia kłamanie w kościele, że się zobowiązuje do pomagania rodzicom w wychowaniu dziecka w wierze katolickiej??
      nie wierzysz w chrzest, a chcesz być matką chrzestną?
      nie pojmuję

      a rodzice dziecka wierzą?
      (przepraszam, jeśli to zbyt wtrącające się pytanie)

      Usuń
    3. skoro to tylko blade tło, to zróbcie kolorowe szou w domu
      sorry
      dla mnie to szarganie świętości
      i wielka hipokryzja

      Usuń
    4. a ty wierzysz??
      Matka dziecka wierzy bardzo i zna mnie doskonale, wie dlaczego odsunęłam się od kościoła, ale też wie jak bardzo ważne dla mnie jest to wyróżnianie ... cały czas próbuje mnie do wiary przekonać na nowo ... to bardzo trudny temat i chyba to nie miejsce na tak poważna dyskusje ... ale jedno ci powiem, bardzo dawno moje serce tak bardzo się nie otworzyło na miłość ...

      Usuń
    5. piękne co piszesz o tym wyróżnieniu
      wierzę
      i dlatego się buntuję przeciw traktowaniu kościoła jak teatru
      ale to, co napisałaś o koleżance sprawia, że sobie pomyslałam..
      różnymi drogami Pan Bóg do nas dociera
      może to właśnie chrzest bardziej dla Ciebie niż dla maluszka?

      i absolutnie uważam, że wybór na chrzestnego to jedno z największych wyróżnień w życiu:))

      Usuń
    6. w tej chwili jestem na życiowym zakręcie, szukam odpowiedniej drogi ... liczę, że ją znajdę i wtedy będzie mi łatwiej żyć ...

      Usuń
    7. będę się za Ciebie modlić

      nie brzmi głupio?

      naprawdę z całego serca Ci życzę odnalezienia się w świecie, tu i teraz:*

      Usuń
    8. zabrzmiało jak słowa moich babć ...a ja jestem im ogromnie wdzięczna za tą modlitwę i Tobie też dziękuję ...

      Usuń
    9. będą z Ciebie ludzie , Magda :)

      cieszę się, że nie gniewasz się za mocne słowa
      to też o czymś świadczy :*

      Usuń
    10. lubię szczerość, nawet jeżeli jest brutalna ... pochodzę z bardzo wierzącej rodziny i wiem jak wiara jest w życiu ważna ... moja mama też dziś wyraziła wielką nadzieję ...

      Usuń
    11. wiesz co, w Tobie też jest szczerość, podziwiam bardzo

      Usuń
  2. Ja byłabym w przysłowiowej kropce, bo jestem niewierząca, a trudno robić coś wbrew przekonaniom. Widać jednak, że Ty podjęłaś decyzję ze względu na waszą przyjaźń. Nie masz więc czym się martwić, za to cieszyć jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani przez chwilę nie miałam wątpliwości :-) to ważne dla nas wszystkich ...

      Usuń
    2. Ważne i uroczyste. Prawdziwy zaszczyt :)

      Usuń
  3. Wiara to u nas kosciół czyli wielka hipokryzja.Próżno w nim szukać boga.Dlatego ja protestuję przeciw monopolowi koscioła na kontakty czlowieka z bogiem.
    Bycie matka chrzestna to zaszczyt, przywilej,zobowiązanie.
    Cieszę się razem z tobą,powodzenia!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to również wielkie zaufanie rodziców ...

      Usuń
  4. Madzia Ty masz nie podołać? Kto jak kto ale ty jesteś silną babką. I super że właśnie Ciebie wybrała na mamę chrzestną - to wiele znaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze w przyszłości będzie szło mi lepiej, bo ostatnio jak wzięłam małą na ręce to się rozpłakała :(

      Usuń
  5. Faktycznie spotkało Cię nie lada wyróżnienie. Myślę, ze to jest jedno z tych najważniejszych wydarzeń w życiu. Nic nie dzieje się bez przyczyny. We wszystkim jest CEL. Na pewno podołasz nowym obowiązkom:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już raz jestem chrzestną ... dziś już 16 letniej dziewczyny ...

      Usuń
  6. "Jeśli dziecko chrzczone jest przez księdza, a ten traktuje ów akt tylko jako obowiązek w ramach swego urzędu, to chrzest taki jest całkiem bez znaczenia. nie przynosi ani pożytku, ani szkody. Podczas chrztu dorosłego człowieka może jednak jego wewnętrzna ochota do przyjęcia, w zależności od stopnia swej siły i czystości, dopomóc w rzeczywistym kontakcie z czymś duchowym.
    W wypadku dziecka decydującym środkiem służącym osiągnięcie tego celu jest wyłącznie wiara przeprowadzającego chrzest. W zależności od siły i czystości owej wiary dziecko otrzymuje wraz z chrztem duchowa pomoc danego stopnia oraz wał ochronny przeciw niekorzystnym wpływom.
    Chrzest jest aktem, którego nie może skutecznie wykonywać każdy, kto został w tym celu wybrany przez urząd ziemskiego Kościoła. W tym celu potrzebny jest człowiek, który jest połączony ze Światłem. Lecz właściwości tych nie można osiągnąć poprzez ziemskie studia, święcenia kapłańskie czy objęcie urzędu. Nie są one zależne w żadnym stopniu od ziemskich tradycji, lecz są darem samego Najwyższego. W ten sposób obdarowany człowiek staje się powołanym. Osoba w ten sposób powołana może więc w trakcie aktu chrztu rzeczy, w wyniku czego chrzest ma wiście pośredniczyć w przekazie siły duchowej, w wyniku czego chrzest ma potem te wartość, która symbolicznie wyraża.
    Jan Chrzciciel, którego jeszcze do dzisiejszego dnia wszystkie Kościoły chrześcijańskie uważają za osobę rzeczywiście powołaną, miał swych największych przeciwników właśnie pomiędzy zakonnikami i faryzeuszami , którzy wtedy myśleli, że nikt prócz nich nie jest bardziej powołanym, by decydować o tych sprawach.
    Jeśli spojrzy się na to właściwie, to chrzest przeprowadzony przez przedstawiciela któregoś z Kościołów nie jest niczym innym, jak tylko tymczasowym faktem przyjęcia osoby chrzczonej do społeczności danego odłamu religijnego. Ksiądz postępuje zgodnie z ustanowieniami " urzędnika kościelnego", a więc tylko na ziemski sposób, ponieważ Kościół i Bóg to nie to samo".
    Życzę Maleństwu, aby chrzciła je osoba powołana.
    I.

    OdpowiedzUsuń
  7. Narobiłam błędów przy przepisywaniu fragmentu z "Przesłania Graala", za co przepraszam. Jeśli możesz, przeczytaj i usuń.
    I.

    OdpowiedzUsuń